Kartka na stole

Leżała sobie kartka na stole,
Wiatr ją zaczepiał delikatnie.
Muskał ją, głaskał, podrywał ją trochę
Bo strasznie mu się spodobała.
A ona nieśmiała, wszak była tak biała
Jak śnieg na biegunie północnym.
Mówiła mu, Przestań i Przestań i Przestań,
A on się nie słuchał jej wcale.
Przestań mówiła, choć w środku wiedziała,
Że wcale nie chce by przestał.
Dużo bardziej wolała by porwał ją Wiatr
I poniósł w niebieskie przestworza.
A on też tak marzył, lecz się nie odważył
Bo wiedział, że tak nie przystaje
Porywać Białe Damy i nieść je w przestworza
I nic sobie z tego nie robić.
I trwali tak zatem, i Kartka i Wicher
Oboje się bali coś zrobić.
Jedno milcząco się okłamywało
A drugiemu wszak nie wypadało.

Advertisements
Published in: on Wrzesień 20, 2006 at 11:39 am  Dodaj komentarz  

The URI to TrackBack this entry is: https://wierszemponobla.wordpress.com/2006/09/20/kartka-na-stole/trackback/

RSS feed for comments on this post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: