Miłość jest jak Słońce.
Jak ta gigantyczna gwiazda
O niebotycznej temperaturze
Która wygaśnie dopiero za miliardy lat
Czyli jak dla nas – nigdy
Czasem znika
Ale przecież wiemy
Że jest gdzieś
Pod naszymi stopami
I że już wkrótce
Ponownie ją zobaczymy
A gdy odbija się od śniegu
Jest wszędzie wokół
Otacza nas sobą
A jej blask razi w oczy.
Więc je zamknij
I trwaj w Miłości
Pięknie to ująłeś. Świetny wiersz.
Miłość jest chwilą, momentem, całym życiem, jest w każdym z nas..
Miłość jest jak słońce, zaśpisz i poleżysz na nim za długo to nabawisz się oparzenia.
Zgadzam się z ostatnim, trzeba trwać w miłości i ją w sobie odnawiać, tylko tyle i aż.
Szkol warsztat wierszoklety, bo są zadatki…
Dziękuję uprzejmie.
Ależ szkolę! Ponoć chcę Nobla ;D
To nie Miłość, tylko “miłość” serwowana nam przez cywilizację. Jedno drugiemu nierówne. Polecam I List do Koryntian 13, 1-8. Miłość nie parzy, Miłość rozpala.